Fluffo. Historia prawdziwa

Pomysł na Fluffo, czyli miękkie ściany przyszedł nagle. Był rok 2012. Inspiracją była mięciutka, „włochata” zabawka, wykonana z pianki, pokryta czymś, co dzisiaj nazywamy „strukturą Fluffo”. „A gdyby takie były ściany? Miękkie, pluszowe, miłe w dotyku?” – pomyśleliśmy. Zaczęliśmy drążyć „temat”. Co to za materiał? Co to za „meszek”? Jak się to produkuje…?


„Produkuje” było słowem kluczowym. Od samego początku wiedzieliśmy, że nie chcemy jedynie sprzedawać. Chcemy sami produkować, tworzyć, rozwijać: to zapewnia elastyczność i kontrolę nad jakością.

Praca nad wdrożeniem naszej pierwszej kolekcji paneli, opanowanie technologii, procesów, stworzenie marketingu dla Fluffo zajęło nam prawie 1,5 roku. Gdy teraz patrzymy na te zamierzchłe czasy; na ten garaż, w którym zaczynaliśmy i na to jak Fluffo wygląda dzisiaj – mamy poczucie, że stworzyliśmy coś wyjątkowego.

I za każdym razem, gdy widzimy uśmiech klienta niemal przytulającego się do ściany lub gdy odbieramy telefon od „Pani Anny”, która chce mieć takie same panele jak jej koleżanka to zdajemy sobie sprawę, że produkujemy coś więcej, niż tylko ozdobę na ścianę.

Tak powstało Fluffo, Fabryka Miękkich Ścian. Od pytania „…a może by tak….” do emocji, które wzbudzają nasze panele.

Miłego oglądania. Koniecznie z dźwiękiem.

Fluffo. Historia prawdziwa.